Quotessence
Home / Quotes / Quote / Image

Quote image editor Martín Caparrós

Back to previous page

“Niger jest drugim na świecie producentem uranu. Znajdujące się na pustyni zasoby są naprawdę ogromne, a uran jest bardzo poszukiwanym surowcem. Kraj nie czerpie jednak z tego wielkich korzyści, Monopol na wydobycie posiadała zawsze państwowa firma francuska Areva, płacąc państwu nigeryjskiemu niewielki procent za dzierżawę. W 2007 roku odkryte zostały złoża w Azeliku i prezydent Mamadou Tandja postanowił rozpocząć nową grę: wydobyciem miała się zająć spółka chińsko-nigerska. Areva protestowała, ale bez skutku. Dwa lata później znaleziono kolejne złoże, w Imourarene. Uranem zainteresowana była Francja, najbardziej "nuklearne" państwo świata: trzy czwarte jego elektryczności pochodzi z elektrowni jądrowych wykorzystujących surowiec, którego ten kraj nie posiada. Niemal połowa pochodzi z Nigru. W lutym 2010 roku prezydent Tandja przystąpił do rozmów z Chińczykami, chcąc rozpocząć eksploatację nowych złóż. Kilka dni później został odsunięty od władzy w wyniku zamachu stanu, którym kierował pułkownik Djibo. Objąwszy rządy, pułkownik zerwał rozmowy z Chińczykami, potwierdzając "wdzięczność i lojalność" swego kraju wobec Francji i Arevy. W następnym roku w wyborach powszechnych został wyłoniony nowy prezydent, Mahamadou Issoufou, inżynier górnictwa pracujący dla Arevy.” — Martín Caparrós

Quote 1080 x 1350 Instagram portrait
More
Platforms
Pure ratios
Niger jest drugim na świecie producentem uranu. Znajdujące się na pustyni zasoby są naprawdę ogromne, a uran jest bardzo poszukiwanym surowcem. Kraj nie czerpie jednak z tego wielkich korzyści, Monopol na wydobycie posiadała zawsze państwowa firma francuska Areva, płacąc państwu nigeryjskiemu niewielki procent za dzierżawę. W 2007 roku odkryte zostały złoża w Azeliku i prezydent Mamadou Tandja postanowił rozpocząć nową grę: wydobyciem miała się zająć spółka chińsko-nigerska. Areva protestowała, ale bez skutku. Dwa lata później znaleziono kolejne złoże, w Imourarene. Uranem zainteresowana była Francja, najbardziej "nuklearne" państwo świata: trzy czwarte jego elektryczności pochodzi z elektrowni jądrowych wykorzystujących surowiec, którego ten kraj nie posiada. Niemal połowa pochodzi z Nigru. W lutym 2010 roku prezydent Tandja przystąpił do rozmów z Chińczykami, chcąc rozpocząć eksploatację nowych złóż. Kilka dni później został odsunięty od władzy w wyniku zamachu stanu, którym kierował pułkownik Djibo. Objąwszy rządy, pułkownik zerwał rozmowy z Chińczykami, potwierdzając "wdzięczność i lojalność" swego kraju wobec Francji i Arevy. W następnym roku w wyborach powszechnych został wyłoniony nowy prezydent, Mahamadou Issoufou, inżynier górnictwa pracujący dla Arevy.
— Martín Caparrós