Quotessence
Home / Quotes / Quote / Image

Quote image editor Grzegorz Kasdepke

Back to previous page

“Zając wisiał w łazience, a krew robiła "kap, kap, kap" - i zachlapywała wannę. Usiadłem na opuszczonej desce sedesowej. Położyłem na kolanach zeszyt. Sięgnąłem po ołówek. I poczułem, że ktoś mi się przypatruje. Ktoś, coś. Zając. Że nie spuszcza ze mnie wzroku. Że hipnotyzuje mnie barwionym na czerwono spojrzeniem. Bałem się podnieść głowę. Siedziałem, wstrzymując oddech, by nie sprowokować go jakimkolwiek ruchem. Nasłuchiwałem szmerów. Tata i pan Stefek pokrzykiwali w pokoju, a ja tu zamierałem po każdym kap, kap, kap... - To nie ja cię zabiłem - wykrztusiłem wreszcie. - A kto? - chciał wiedzieć zając. - Pan Stefek. Kap.” — Grzegorz Kasdepke

Quote 1080 x 1350 Instagram portrait
More
Platforms
Pure ratios
Zając wisiał w łazience, a krew robiła "kap, kap, kap" - i zachlapywała wannę. Usiadłem na opuszczonej desce sedesowej. Położyłem na kolanach zeszyt. Sięgnąłem po ołówek. I poczułem, że ktoś mi się przypatruje. Ktoś, coś. Zając. Że nie spuszcza ze mnie wzroku. Że hipnotyzuje mnie barwionym na czerwono spojrzeniem. Bałem się podnieść głowę. Siedziałem, wstrzymując oddech, by nie sprowokować go jakimkolwiek ruchem. Nasłuchiwałem szmerów. Tata i pan Stefek pokrzykiwali w pokoju, a ja tu zamierałem po każdym kap, kap, kap... - To nie ja cię zabiłem - wykrztusiłem wreszcie. - A kto? - chciał wiedzieć zając. - Pan Stefek. Kap.
— Grzegorz Kasdepke