Quote image editor
“- W jaki sposób car zapanował nad twoim narodem, Batyr? - Mój kraj rozdarło jednocześnie trzech obcych władców, emirze. Podzielili go między siebie, niczym rzymscy żołdacy szatę Chrystusa. - Tak, wiedział, co mówi, i mówił to dalej. - Ale nigdy nie wykradli memu narodowi duszy. Najokrutniejszym spośród nich był car, a tak po prawdzie, caryca. Jak do tego doszło? Mój kraj był olbrzymi i silny, ale pewnie wiesz, jak stado wilków poluje na starego niedźwiedzia? W pojedynkę żaden nie dałby mu rady, ale wspólnie są śmiercią, która przychodzi z każdej strony. Na nic zdało się męstwo żołnierzy, hart ducha kobiet, opór prostych chłopów, choć może nie opuściliby broni, gdyby w ostatniej chwili nie sprzedali nas możni. Co bolało najbardziej, sprzedał i własny król. - Zamilkł na chwilę, po czym mówił dalej: - Kto dużo ma, boi się wiele stracić. Kto nie ma nic, broni tylko czci. Ci, którzy bronili honoru, bronią go nadal i dla nich nie ma miejsca w ojczyźnie. Żyją na emigracji, z dala od domu i cierpią takie katusze, że ziemia im się pod stopami pali. W kraju co jakiś czas wybuchają powstania, bo nawet jeżeli syn wie, że ojciec zginął za wolność, to wyciąga z tego naukę nie „bądź posłusznym”, lecz „bądź wiernym”. Dzieci w szkołach uczy się historii w językach zaborców, a w domach w języku ojczystym uczy się miłości do kraju i szaleńczego pragnienia wolności. Nasze kobiety, karmiąc dzieci piersią, szepczą im słowa: „Jeszcze Polska nie umarła”… — zachłysnął się i przerwał.” — Elżbieta Cherezińska