Quotessence
Home / Quotes / Quote / Image

Quote image editor Dmitry Glukhovsky

Back to previous page

“Wszystkie oczy były skierowane na żelazne drzwi na zasuwę. Teraz były otwarte, a w prześwicie stał wysoki człowiek, widząc którego Artem też zapomniał po co tu przyszedł. Stalker. Dokładnie tak ich sobie wyobrażał – z opowiadań ojczyma i historyjek straganiarzy. Poplamiony i miejscami osmalony skafander ochronny, długa ciężka kamizelka kuloodporna, potężne bary, na prawym ramieniu niedbale zarzucona potężna bryła erkaemu, z lewej, na podobieństwo bandoletu, zwisa pobłyskująca smarem taśma z nabojami. Masywne sznurowane buty, wpuszczone do środka spodnie, na plecach przepastny płócienny plecak. Stalker zdjął okrągły hełm specnazu, ściągnął gumową maskę przeciwgazową i, zaczerwieniony, mokry, rozmawiał o czymś z dowódcą posterunku. Był już niemłody, Artem widział siwy zarost na jego policzkach i brodzie i srebrne nitki wśród krótkich, czarnych włosów. Ale biło od niego siłą, pewnością siebie, cały był spięty, czujny, jakby nawet tu, na cichej, jasnej stacji był gotów w każdej chwili stawić czoła niebezpieczeństwu i nie dać mu się zaskoczyć.” — Dmitry Glukhovsky

Quote 1080 x 1350 Instagram portrait
More
Platforms
Pure ratios
Wszystkie oczy były skierowane na żelazne drzwi na zasuwę. Teraz były otwarte, a w prześwicie stał wysoki człowiek, widząc którego Artem też zapomniał po co tu przyszedł. Stalker. Dokładnie tak ich sobie wyobrażał – z opowiadań ojczyma i historyjek straganiarzy. Poplamiony i miejscami osmalony skafander ochronny, długa ciężka kamizelka kuloodporna, potężne bary, na prawym ramieniu niedbale zarzucona potężna bryła erkaemu, z lewej, na podobieństwo bandoletu, zwisa pobłyskująca smarem taśma z nabojami. Masywne sznurowane buty, wpuszczone do środka spodnie, na plecach przepastny płócienny plecak. Stalker zdjął okrągły hełm specnazu, ściągnął gumową maskę przeciwgazową i, zaczerwieniony, mokry, rozmawiał o czymś z dowódcą posterunku. Był już niemłody, Artem widział siwy zarost na jego policzkach i brodzie i srebrne nitki wśród krótkich, czarnych włosów. Ale biło od niego siłą, pewnością siebie, cały był spięty, czujny, jakby nawet tu, na cichej, jasnej stacji był gotów w każdej chwili stawić czoła niebezpieczeństwu i nie dać mu się zaskoczyć.
— Dmitry Glukhovsky