Quotessence
Home / Quotes / Quote by Joan Wester Anderson

Quote by Joan Wester Anderson

Work

Spotkanie z Aniołem; prawdziwe historie

Browse quotes and source details for this work. more

Author

Joan Wester Anderson

Browse famous quotes and profile details for Joan Wester Anderson. more

You May Also Like

“Sklepienie czaszki to skomplikowana struktura złożona z siedmiu oddzielnych kości: kości czołowej; pary kości ciemieniowych, które tworzą górną i tylną część czaszki; kości skroniowych, położonych niżej, po obu stronach czaszki; kości klinowej tworzącej część środkową podstawy czaszki oraz kości potylicznej, ciężkiej tylnej i dolnej części czaszki, która opiera się na pierwszym kręgu szyjnym i wprowadza rdzeń kręgowy do czaszki. Miejsca, w których poszczególne kości czaszki łączą się ze sobą, nazywane są szwami, co odnosi się do ich wyglądu, przypominają bowiem nierówne, ząbkowane szwy utrzymujące w całości monstrum stworzone przez doktora Frankensteina. Kiedy się rodzimy, połączenia te zbudowane są z chrząstki, jednak w miarę upływu czasu chrząstka kostnieje, a szwy stają się coraz gładsze, by po wielu latach niemal całkowicie zniknąć.”

“Pytania, na które chcieliśmy znaleźć odpowiedź, wydawały się wręcz śmiesznie proste: Kiedy odpada ręka? Kiedy powstaje ta tłusta czarna plama pod ciałem i z czego się bierze? Kiedy zęby wypadają z czaszki? Ile czasu trzeba, by ciało zamieniło się w szkielet? Pytania, które stawialiśmy sobie, przystępując do tych projektów, były proste, lecz ułożenie kompletnych odpowiedzi musiało trwać latami. Każda zmienna miała znaczenie. Czy ciało leżało w cieniu czy w słońcu? W ubraniu czy bez? Na zewnątrz czy w budynku – a może w samochodzie? W kabinie pasażerskiej czy w bagażniku? Na ziemi czy w wodzie? Ukrywaliśmy ciała w lesie. Zakopywaliśmy je w płytkich grobach. Zanurzaliśmy w wodzie. Potem badaliśmy i opisywaliśmy wszystko, co się z nimi działo, od chwili śmierci aż do czasu, gdy nie zostało z nich nic prócz kości. Budowaliśmy bazę danych dotyczących czasu śmierci – pierwszy i jedyny zbiór informacji tego rodzaju na świecie – systematyzując proces rozkładu ludzkiego ciała za pomocą wykresów i tabel. Cel tego działania był prosty: umożliwić określenie z naukową pewnością czasu śmierci każdej ofiary morderstwa, bez względu na stan oraz okoliczności rozkładu ciała.”

“Nie ma pan żadnych pragnień? Nie chciałby ujrzeć świata lepszym, doskonalszym? Każdy chce. Nawet zbrodniarze — ba, oni najmocniej, może mi pan wierzyć, od nikogom nie słyszał tylu projektów ogólnoludzkiej szczęśliwości i marzeń szlachetnych o raju na Ziemi, co od morderców i inszych złoczyńców wysokiego afektu, a im brudniejsza ich zbrodnia, tem pewniej potem w swej spowiedzi po wzniosłe słowa sięgną, jakby w owym ostatecznym upadku, zrzuceni na samo dno najgłębszej, najciemniejszej studni, mogli już patrzeć tylko wzwyż, tylko jeden obraz przed oczyma im pozostał: niebo, gwiazdy, przestwór anielski.”

“Ciało się rozkłada; kości pozostają. Ciało zapomina i wybacza dawne urazy; kość może się zagoić, ale zawsze pamięta: upadek z dzieciństwa, bijatykę w barze, uderzenie rękojeścią pistoletu w skroń, ostrze wbite między żebra. Kości zatrzymują takie chwile, utrwalają je i pokazują każdemu, kto ma dość wiedzy i doświadczenia, by dojrzeć to bogactwo danych, by usłyszeć cichy szept zmarłych.”

“Czerwie to małe, przypominające robaki larwy, które wylęgają się z jaj złożonych na ciele przez muchy – zwykle, choć nie zawsze, przez połyskujące, zielonkawe owady zwane muchami plujkami. Tuż po wykluciu czerwie są mniejsze od ziaren ryżu; gdy osiągną dojrzałość, są równie długie i grube jak rurki makaronu. Szybko nauczyłem się, że w Tennessee należy otwierać worki z ciałami na zewnątrz i na ziemi, by muchy i czerwie nie rozeszły się po całej kostnicy.”

“Pamiętajcie, że to ciało już od kilku miesięcy rozkłada się w płytkim grobie, więc paskudnie śmierdzi i prawdopodobnie jest już mocno przegniłe. Wstrzymujecie oddech, chwytacie rękę trupa, ciągnięcie za nią… a ręka urywa się i zostaje wam w dłoniach. Jeśli nie jesteście wyjątkowo skrupulatni i nie macie żołądka z żelaza, to w tym momencie, pomiędzy kolejnymi głębokimi wdechami, zbieracie tylko co większe części ciała – głowę, tułów, nogi, większość rąk – a potem wynosicie się stamtąd najszybciej, jak potraficie.”

“W ciągu dziesięciu lat, które upłynęły od chwili, gdy zaczęliśmy badać rozkład ludzkiego ciała w naszym ośrodku, wykonywaliśmy dziesiątki analiz i eksperymentów dotyczących w większości różnych zmiennych, które wpływają na tempo rozkładu. Widzieliśmy ciała, które trwały w niemal nienaruszonym stanie przez całą zimę i znaczną część wiosny, a wraz z nadejściem gorącego lata w ciągu dwóch tygodni zamieniały się w szkielety. Porównywaliśmy ciała ułożone w cieniu z tymi, które leżały na słońcu, i przekonaliśmy się, że te ostatnie ulegają zwykle mumifikacji, ich skóra staje się twarda jak łyko i stanowi nieprzebytą zaporę dla czerwi. Porównywaliśmy ciała leżące na powierzchni ziemi z tymi, które zostały zakopane w grobach, zarówno płytkich, jak i głębokich; ciała pogrzebane głęboko rozkładały się nawet osiem razy dłużej niż ciała ułożone na powierzchni. Porównywaliśmy ciała grube z chudymi – grube zamieniały się w szkielety znacznie szybciej, bo ich tkanka stanowiła pożywienie dla olbrzymich armii robactwa. Podczas jednego z ostatnich eksperymentów badaliśmy codziennie utratę wagi różnych ciał i w przypadku jednego z nich, wyjątkowo grubego, zanotowaliśmy ubytek aż osiemnastu kilogramów w ciągu doby – jestem pewien, że żadna z modnych teraz diet nawet nie zbliży się do tego rekordu.”