Quotessence
Home / Authors / Bill Bass, Jon Jefferson

Bill Bass, Jon Jefferson Quotes

Author

Filter quotes by topic

Famous Bill Bass, Jon Jefferson Quotes

“W odróżnieniu od poprzednich ciał to było całkiem nagie, satynowa bielizna – body na ramiączkach – leżała pognieciona pośród liści trzy metry dalej. Ofiarą również była czarna kobieta, co dało się od razu ustalić na podstawie włosów i odsłoniętych zębów. To ciało znajdowało się już w stanie zaawansowanego rozkładu. Skóra była odbarwiona, brzuch rozdęty, kości lewej nogi wyszły na wierzch, brakowało obu stóp. Zwłoki leżały z szeroko rozrzuconymi rękami i nogami, wciśnięte kroczem w małe drzewo. Widok pnia wyrastającego pionowo w górę prosto z genitaliów nagiego gnijącego ciała ofiary morderstwa, sprawiał, że zbrodnia wydawała się jeszcze bardziej szokująca, jeszcze bardziej odrażająca.”

“Nim znaleziono ciała, bakterie w znacznym stopniu strawiły organy wewnętrzne, począwszy od żołądka i jelit. Podczas tego procesu mikroorganizmy uwalniały gazy, które wydymały brzuchy ofiar niczym balony. Pod ciałami i wokół nich rozlewały się kałuże ciemnej tłustej substancji, złożonej z lotnych kwasów tłuszczowych, które powstają podczas rozpadu tkanek. Włosy zaczynały się zsuwać z czaszek ofiar niczym zbyt luźne peruki. Zdjęcia małej Krystal należały do najbardziej przejmujących obrazów, jakie kiedykolwiek widziałem. Nagość dziewczynki ukazywała w sposób wyjątkowo wyrazisty, jak była młoda, mała i bezbronna. Okolice genitaliów dziecka znajdowały się w stanie daleko posuniętego rozkładu. Raport z sekcji zwłok podkreślał, że nie dało się określić, czy Krystal była molestowana seksualnie, gdyż nie pozwalał na to stan tkanki miękkiej. Tak czy inaczej, dziewczynka z pewnością padła ofiarą brutalnego ataku.”

“Rozmnażające się błyskawicznie owady wyjadły oczy, zostawiając puste, wpatrzone w przestrzeń oczodoły. Skóra i włosy utrzymywały się na czaszce, lecz po kilku dniach wyraźnie zaczęły się zsuwać. Pod koniec pierwszego tygodnia zwłoki zaczęły nabrzmiewać. W miarę jak bakterie wyjadały żołądek i jelita, wytwarzane przez nie gazy zaczęły wypełniać i wydymać brzuch niczym balon. Tymczasem skóra przybierała intensywny, czerwonawy kolor. Tkanka tłuszczowa pod skórą zaczęła się rozkładać, nadając zwłokom szklisty połysk, zupełnie jakby zostały oblane polewą i upieczone w piekarniku. Gdy skóra przybrała barwę karmelu, zaczęła pokazywać się na niej sieć fioletowo-szkarłatnych linii przypominająca satelitarną mapę rzek. W rzeczywistości był to układ krążenia; krew w żyłach i tętnicach zaczęła gnić, rozdymając je i nadając im ciemniejszą barwę, przez co wyglądały tak, jakby ktoś wymalował je na ciele flamastrem.”