“Polak, jak dać mu wolność, to wszystkich przeskoczy. Polak, jak musi czekać, to wpada w złość. Polak, jak myśli, to zawsze senny. Polak, jak ponarzeka, zaraz zdrowszy. Polak, jak przyjdzie wieczór, to zaraz wspomina. Polak, jak widzi balkon, to chce skakać. Polak, jak wpadnie w szał to biada, ślepej i gnuśnej Europie. Polka, jak zechce rzuci miliardera.” PolandPoles Book:The Polish Complex Source: The Polish Complex
“Marzył mi się traktat o tragiczności i błazeństwie. U nas często tragizm chadza pod rękę z błazenadą. A ja w tym upatruję naszą siłę. Ja kocham to dwuznaczne pokrewieństwo, tę ryzykowną symbiozę, ten geniusz narodu zaklęty w dwóch postawach. Nasz tragizm opalizuje, mieni się niejasnymi barwami, bulgoce bezwstydem, dotyka brzegiem granic obleśności, krztusi się histerycznym chichotem. Nasze błazeństwo ma szloch w gardle, nasze błazeństwo gryzie palce do krwi, nasze błazeństwo wiąże powróz na własnej szyi.” PolandPoles Book:The Polish Complex Source: The Polish Complex