Quotessence
Home / Quotes / Quote by Krystyna Kurczab-Redlich

Quote by Krystyna Kurczab-Redlich

Work

Głową o mur Kremla

Browse quotes and source details for this work. more

Author

Krystyna Kurczab-Redlich

Browse famous quotes and profile details for Krystyna Kurczab-Redlich. more

You May Also Like

“Bardzo wielu Polaków nosi cudzoziemskie nazwiska. Są one pamiątką po mniej lub bardziej odległych cudzoziemskich przodkach, zwykle jednak nie wyciągamy z tego wniosków dotyczących narodowej tożsamości człowieka. Aleksander Brückner miał bez wątpienia jakichś niemieckich, a właściwie austriackich przodków, ale nikt nie powie, że był Niemcem lub Austriakiem. Wiemy, że był Polakiem, wielkim luminarzem polskiej humanistyki. Nikt też nie powie, że Niemcem był Ryszard Reiff, w czasie okupacji żołnierz AK, potem jeniec NKWD, który zdołał uciec na piechotę z Syberii do kraju, następnie działacz PAX, przewodniczący tego stowarzyszenia, jedyny członek Rady Państwa PRL, który nie głosował za wprowadzeniem stanu wojennego, a w 1989 r. senator z listy OKP. Był to szczery Polak i – bez względu na powikłane losy – prawdziwy patriota. Podobnie Jadwigi Staniszkis nikt nie uważa za Litwinkę, a Romualda Szeremietiewa – za Rosjanina. Ale o Sewerynie Blumsztajnie mówimy bez zastanowienia: to Żyd. Mówimy tak, bo miał żydowskich przodków, podobnie jak Reiff – niemieckich, Jadwiga Staniszkis – litewskich, a Szeremietiew – rosyjskich. Tyle, że tamci się spolszczyli, więc są Polakami. A Blumsztajn to Żyd. Przecież ma żydowskie nazwisko. Ostatecznie możemy złożyć daninę poprawności politycznej i powiedzieć o nim, że to Polak pochodzenia żydowskiego. Wbrew pozorom jednak niewiele to zmienia. Nie mówimy przecież o Szeremietiewie, że jest Polakiem pochodzenia rosyjskiego. Widocznie jest tu jakaś nieusuwalna różnica.”

“Jednym z przekleństw naszego życia, jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym polskim językiem, a inaczej nawet polskie słowa rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków różnych gatunków, Polaków z trudnością się porozumiewających.”

“Polacy są w złym humorze, ponieważ są w sytuacji woźnicy, który musi nauczyć się jeździć samochodem. Jeżdżenie samochodem to jest wielka przyjemność, ale przecież jazda furmanką miała także pewne plusy. Można było na przykład cały pracowity dzionek spędzić w gospodzie, o zmierzchu wtoczyć się na pachnącą sianem furkę, położyć się na niej, pełnym błogości spojrzeniem ogarniać wygwieżdżone niebo, a posłuszna kobyła jechała gdzie trzeba. Tego rodzaju przyjemności minęły bezpowrotnie.”

“Sprawa stara jak Gall Anonim. Od zawsze wiadomo, że jeśli jakiś cudzoziemiec poruszy sprawę polską - uprości on ją, zwulgaryzuje i wypaczy. My, Polacy, nie jesteśmy przez świat rozumiani. Świat nas nie pojmuje, jest wobec naszych problemów bezradny, abstrahuje od naszej specyfiki. Świat nas nie rozumie tak dalece i tak wielorako, że nie rozumie nas i wtedy, kiedy mu mówimy, że nas rozumie. Świat myśli na przykład, że kiedy my mu mówimy, że on nas nie rozumie, znaczy to, że tylko i wyłącznie my sami samych siebie rozumiemy. A przecież my sami samych siebie też nie rozumiemy. I tu właśnie pogrzebany jest pies polskiego hermetyzmu. Ponieważ Polacy porażeni są tajemniczością swego kraju, mają nie opracowaną podstawową problematykę i nie wyjaśnione dzieje, są na permanentnym głodzie definitywnych rozstrzygnięć, jasnych rozwiązań i pełnych odpowiedzi. Na obcych spoglądają z nadzieją, przy czym jest to nadzieja boleśnie od stuleci zawodzona, niezwykle bowiem trudno zainteresowanym Polską cudzoziemcom sprostać naszemu maksymalizmowi. Ledwo jakiś nie-Polak zaciekawi się, dajmy na to, zawiłością naszych dziejów, natychmiast nasi na niego z mordą, że ma on nie zaciekawiać się zawiłością, ale ją rozwikływać, czego i tak nie potrafi, bo przecież nie-Polak.”