“Polska rośnie na traumie jak pieczarka na gnoju. To podstawa naszej tożsamości: rodząc się w kraju nad Wisłą, automatycznie wyrażasz zgodę na użycie twego mózgu do odbioru i przesyłania traumy, bez niej Polak nie byłby sobą (...) Większość naszej tradycji na wszelki wypadek opiera się więc na przywoływaniu i odtwarzaniu traum, a największe święto narodowe odbywa się w połowie listopada, w zacinającej mżawce, błocie i desperacji. Czy w takich warunkach można być normalnym?” TraumaPolkaPolskaPolacyPolakPolskośćTrauma Pokoleniowa11 ListopadaListopadśWięto Narodowe Book:Jak płakać w miejscach publicznych Source: Jak płakać w miejscach publicznych