Quotessence
Home / Topics / Polska Quotes

Polska Quotes

Browse 19 quotes about Polska.

Polska Quotes

“Polskiego lekarza w niewoli Oświęcimia, polskiego partyzanta w lesie, polskiego chłopa obawiającego się akcji odwetowej nie można sądzić według norm moralności obowiązujących wśród wolnych ludzi żyjących w normalnych czasach, tak samo jak nie można w ten sposób sądzić żydowskich donosicieli, którzy starali się ratować życie, denuncjując swoich towarzyszy, ani żydowskich prostytutek, które pracowały w wartowniach esesmanów. Zarówno Polacy jak i Żydzi byli ofiarami terroru, a ich postępowanie było przez ten terror uwarunkowane.”

“Wygodniej być Polakiem, bo skoro się nim urodziłeś, to masz wszystko na tacy. Masz gotowy patriotyzm, wszystkie odpowiedzi i pytania, nie musisz kształtować się w żaden sposób, bo ci wystarcza ta polska tożsamość, do której zresztą nie przyłożyłeś ręki. A czy jesteś świnią, czy zrobiłeś cokolwiek dobrego w tym życiu – to już nieważne.”

“Ale ode mnie proszę nie oczekiwać patriotycznego wzmożenia. Wystarczy, że odczuwają je na prawicy. I męczą tę biedną Polskę, wbijają jej ostrogi, rozwijają nad nią sztandary i nie pozwalają jej odpocząć. Sztucznie ją stymulują, karmią amfą egzaltacji, bo nie mogą bez tej polskości istnieć. Mnie jest szkoda tej udręczonej przez patriotów ojczyzny, że ona nie może nareszcie odpocząć. Zaborcy dręczyli, Hitler dręczył, Stalin, Bierut, Gomułka, teraz oni.”

“Trzeba to wyznać otwarcie i bez osłony, że lenistwo ducha Polski, cudem z martwych wskrzeszonej, ściągnęło na tego ducha batog bolszewicki. Polska żyła w lenistwie ducha, oplątana przez wszelakie gałgaństwo, paskarstwo, łapownictwo, dorobkiewiczostwo kosztem ogółu, przez jałowy biurokratyzm, dążenie do kariery i nieodpowiedzialnej władzy. Wszystka wzniosłość, poczęta w duchu za dni niewoli, zamarła w tym pierwszym dniu wolności. Walka o władzę, istniejąca niewątpliwie wszędzie na świecie, jako wyraz siły potęg społecznych, partii, obozów i stronnictw, w Polsce przybrała kształty monstrualne. Nie ludzie zdolni, zasłużeni, wykształceni, mądrzy, których mamy dużo w kraju, docierali do steru władzy, lecz mężowie partii i obozów, najzdolniejsi czy najsprytniejsi w partii lub obozie. Jak po spuszczeniu wód stawu, ujrzeliśmy obmierzłe rojowisko gadów i płazów.”

“Ja nie oglądam telewizji, nie szukam specjalnie wiadomości o tym, co się w Polsce ostatnio dzieje. A dzieje się głównie polityka, która zubaża nam świat. Nie jest warta uwagi. Nie może wypełniać każdego dnia i wszystkich gazet, bo to jest horror umysłowy. Cały czas te same twarze, które mówią to samo, głupio najczęściej. Ja się na to nie godzę. Życie jest ciekawsze, potężniejsze, bardziej przejmujące niż to, co oni opowiadają. Tęsknię za ich kompletną nieobecnością, tak jak w krajach skandynawskich. Są, ale ich nie ma.”

“Dla Polaków bogaty Żyd, choćby z najlepszej rodziny, jest postacią zasadniczo podejrzaną. Źródła jego majątku zawsze wydają im się niemoralne. Co dziwne, majątek polskiego szlachcica, przez wiele pokoleń budowany na niewolniczej pracy chłopskiej, niemoralny nikomu się nie wydawał, a majątek żydowskiego handlarza czy bankiera już tak – mówię dziwne, a przecież nie jest to wcale dziwne, skoro to właśnie Polacy ustalili normy regulujące, co jest godziwe, a co podejrzane.”

“Polska jest miejscem, gdzie kobiety „trzyma się krótko”, gdzie się ich nie szanuje, nie traktuje poważnie i na każdym kroku dyscyplinuje. Prawie każda z nas „schodzi z taśmy”, mając wgranego na twardy dysk wewnętrznego policjanta, klechę, sędziego – przemądrzałego dziadersa, który nieustannie nawija do nas z głębin naszej psychiki, przypominając, co kobiecie wypada i przystoi, a co nie. Czego nie wolno nawet myśleć, jak się zachowywać. I że choćby zdobyła szczyt szczytów, to i tak będzie niewystarczająca. Słowem: zawsze coś jest z nami nie tak”

“Polska rośnie na traumie jak pieczarka na gnoju. To podstawa naszej tożsamości: rodząc się w kraju nad Wisłą, automatycznie wyrażasz zgodę na użycie twego mózgu do odbioru i przesyłania traumy, bez niej Polak nie byłby sobą (...) Większość naszej tradycji na wszelki wypadek opiera się więc na przywoływaniu i odtwarzaniu traum, a największe święto narodowe odbywa się w połowie listopada, w zacinającej mżawce, błocie i desperacji. Czy w takich warunkach można być normalnym?”