Quotessence
Home / Quotes / Quote by Pierre Choderlos de Laclos

Quote by Pierre Choderlos de Laclos

Work

Les Liaisons Dangereuses

Written by Pierre Choderlos de Laclos, this novel is a series of letters that depict the intricate web of affairs and manipulations among the aristocracy of 18th-century France. more

Author

Pierre Choderlos de Laclos
Pierre Choderlos de Laclos

Pierre Choderlos de Laclos (October 18, 1741 – September 5, 1803) was a French novelist and army officer, best known for his epistolary novel 'Les Liaisons Dangereuses' (Dangerous Liaisons). Born into a noble family, he served in the French military, participating in the American Revolutionary War. His novel, a critique of aristocratic morality and manipulation, became a classic of 18th-century literature. Laclos later engaged in politics during the French Revolution, supporting republican ideals, and died in Italy under Napoleon's rule. more

You May Also Like

“A jeśli wieczność okaże się nudna? Wystarczy! Nudzić się można jedynie w czasie. Poza czasem będę bezpieczn, zdany na rozkosz bycia. Bez ciała, bez bliźnich, bez słów. Wieczny. Czysty umysł. O czystości przejrzystej dla siebie samej. (...) Cały będę jak nicość, lecz będę całością. Przestrzeń jest moim więzieniem, czas - karą. Już ich nie chcę, uwalniam się od nich. Jestem wolny. Jestem koniecznością. (...) Kilka minut później Bóg zapadł w swój ostatni sen, zabierając świat z powrotem do nicości, z ktorej nigdy nie powinien był go wydobywać.”

“Do pogardy dla wierzącego dochodzi pogarda dla dzikusa. (...) Oto co myślą te nasze trzeźwe umysły! Po co oświecać tubylca? Po co pozbawiać go korzeni, oferując mu ateizm? Cóż by na tym zyskał w tym wrogim środowisku? W rzeczywistości uważają, że to normalne, gdy modli się Afrykanin, lecz irytujące, gdy robi to Europejczyk, ponieważ ich zdaniem Europejczyk jest lepszy od Afrykanina.”

“Stopniowo niebo i ziemia splatały się ze sobą, pokonane przez półmrok. Kontury gór rozciągały się w nieskończoność, a ich zbocza, wierzchołki i występy się przytępiły. Nie, zdecydowanie, Boga tam nie było. Gdyby Bóg chciał, bym go poznał, zabrałby się do tego inaczej, prawda? Człowiek szuka Boga. Byłbym wstrząśnięty, gdyby to Bóg szukał człowieka, gdyby Bóg mnie ścigał...”

“(...) Niepokój, choć odsunął mnie od świata, nie przybliżył mnie do Boga. Przeciwnie, skazał mnie na jeszcze większą samotność i arogancję, miotając mną tak, jakbym był jedyną istotą myślącą pośrodku wszechświata, który nie myśli. Przeciwnie niż niepokój, radość połączyła mnie ze światem i zbliżyła do Boga. Radość nauczyła mnie pokory. Dzięki niej nie czułem się już wyizolowany, obcy, lecz wzbogacony, zjednoczony z innymi. Moc, która utrzymywała Wszystko, poruszała się również we mnie, ucieleśniałem jedno z jej tymczasowych ogniw. O ile niepokój uczynił mnie zbyt wielkim, o tyle radość sprowadziła mnie do właściwych proporcji: nie byłem wielki sam z siebie, raczej wielki wielkością tego, co we mnie zamieszkało. Nieskończoność stanowiła dno mojego skończonego umysłu, niczym czara, która mogłaby pomieścić moją duszę.”