Quotessence
Home / Quotes / Quote by Oksana Zabuzhko

Quote by Oksana Zabuzhko

“....A jesienią 2016, (.......), w Ukrainie dobiegał końca trzeci rok wojny z Rosją, we Francji kremlowscy kandydaci przymierzali się do fotela prezydenckiego (jak mawiał Borys Bierezowski o nowych zasadach polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej ,,po co kupować fabrykę, skoro można kupić dyrektora?").......”

Quote by Oksana Zabuzhko

Work

Planeta Piołun

Browse quotes and source details for this work. more

Author

Oksana Zabuzhko

Browse famous quotes and profile details for Oksana Zabuzhko. more

You May Also Like

“Bardzo wielu Polaków nosi cudzoziemskie nazwiska. Są one pamiątką po mniej lub bardziej odległych cudzoziemskich przodkach, zwykle jednak nie wyciągamy z tego wniosków dotyczących narodowej tożsamości człowieka. Aleksander Brückner miał bez wątpienia jakichś niemieckich, a właściwie austriackich przodków, ale nikt nie powie, że był Niemcem lub Austriakiem. Wiemy, że był Polakiem, wielkim luminarzem polskiej humanistyki. Nikt też nie powie, że Niemcem był Ryszard Reiff, w czasie okupacji żołnierz AK, potem jeniec NKWD, który zdołał uciec na piechotę z Syberii do kraju, następnie działacz PAX, przewodniczący tego stowarzyszenia, jedyny członek Rady Państwa PRL, który nie głosował za wprowadzeniem stanu wojennego, a w 1989 r. senator z listy OKP. Był to szczery Polak i – bez względu na powikłane losy – prawdziwy patriota. Podobnie Jadwigi Staniszkis nikt nie uważa za Litwinkę, a Romualda Szeremietiewa – za Rosjanina. Ale o Sewerynie Blumsztajnie mówimy bez zastanowienia: to Żyd. Mówimy tak, bo miał żydowskich przodków, podobnie jak Reiff – niemieckich, Jadwiga Staniszkis – litewskich, a Szeremietiew – rosyjskich. Tyle, że tamci się spolszczyli, więc są Polakami. A Blumsztajn to Żyd. Przecież ma żydowskie nazwisko. Ostatecznie możemy złożyć daninę poprawności politycznej i powiedzieć o nim, że to Polak pochodzenia żydowskiego. Wbrew pozorom jednak niewiele to zmienia. Nie mówimy przecież o Szeremietiewie, że jest Polakiem pochodzenia rosyjskiego. Widocznie jest tu jakaś nieusuwalna różnica.”

“Jednym z przekleństw naszego życia, jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym polskim językiem, a inaczej nawet polskie słowa rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków różnych gatunków, Polaków z trudnością się porozumiewających.”

“Polacy są w złym humorze, ponieważ są w sytuacji woźnicy, który musi nauczyć się jeździć samochodem. Jeżdżenie samochodem to jest wielka przyjemność, ale przecież jazda furmanką miała także pewne plusy. Można było na przykład cały pracowity dzionek spędzić w gospodzie, o zmierzchu wtoczyć się na pachnącą sianem furkę, położyć się na niej, pełnym błogości spojrzeniem ogarniać wygwieżdżone niebo, a posłuszna kobyła jechała gdzie trzeba. Tego rodzaju przyjemności minęły bezpowrotnie.”

“Sprawa stara jak Gall Anonim. Od zawsze wiadomo, że jeśli jakiś cudzoziemiec poruszy sprawę polską - uprości on ją, zwulgaryzuje i wypaczy. My, Polacy, nie jesteśmy przez świat rozumiani. Świat nas nie pojmuje, jest wobec naszych problemów bezradny, abstrahuje od naszej specyfiki. Świat nas nie rozumie tak dalece i tak wielorako, że nie rozumie nas i wtedy, kiedy mu mówimy, że nas rozumie. Świat myśli na przykład, że kiedy my mu mówimy, że on nas nie rozumie, znaczy to, że tylko i wyłącznie my sami samych siebie rozumiemy. A przecież my sami samych siebie też nie rozumiemy. I tu właśnie pogrzebany jest pies polskiego hermetyzmu. Ponieważ Polacy porażeni są tajemniczością swego kraju, mają nie opracowaną podstawową problematykę i nie wyjaśnione dzieje, są na permanentnym głodzie definitywnych rozstrzygnięć, jasnych rozwiązań i pełnych odpowiedzi. Na obcych spoglądają z nadzieją, przy czym jest to nadzieja boleśnie od stuleci zawodzona, niezwykle bowiem trudno zainteresowanym Polską cudzoziemcom sprostać naszemu maksymalizmowi. Ledwo jakiś nie-Polak zaciekawi się, dajmy na to, zawiłością naszych dziejów, natychmiast nasi na niego z mordą, że ma on nie zaciekawiać się zawiłością, ale ją rozwikływać, czego i tak nie potrafi, bo przecież nie-Polak.”