Quotessence
Home / Quotes / Quote by David Graeber

Quote by David Graeber

“…I am suspicious of the very idea of policy. Policy implies the existence of an elite group - government officials, typically - that gets to decide on something that they then arrange to be imposed on everybody else. There’s a little mental trick we often play on ourselves when discussing such matters. We say, for instance, “What are we going to do about the problem of X?” as if “we” were society as a whole, somehow acting on ourselves, but, in fact, unless we happen to be part of that roughly 3-5% of the population whose views actually do affect policy makers, this is all a game of make-believe; we are identifying with our rulers when, in fact, we’re the ones being ruled.”

Quote by David Graeber

Author

David Graeber
David Graeber

David Graeber is an American anthropologist known for his research on economic anthropology, anarchism, and critical theory. His work explores the issues of economic relationships and power structures in modern society. more

You May Also Like

“Kiedy oni prowadzą kampanię, filozof César Rendueles notuje w swoim eseju o kapitalizmie i literaturze Capitalismo canalla (Łajdacki kapitalizm), który niedługo po wyborach stanie się w Hiszpanii bestsellerem: „Może jesteśmy sami. Ale kiedy nie ma bogów, rodziców ani nauczycieli, którzy by się nami opiekowali, możemy przynajmniej spróbować zaopiekować się sobą nawzajem”.”

“Bardzo wielu Polaków nosi cudzoziemskie nazwiska. Są one pamiątką po mniej lub bardziej odległych cudzoziemskich przodkach, zwykle jednak nie wyciągamy z tego wniosków dotyczących narodowej tożsamości człowieka. Aleksander Brückner miał bez wątpienia jakichś niemieckich, a właściwie austriackich przodków, ale nikt nie powie, że był Niemcem lub Austriakiem. Wiemy, że był Polakiem, wielkim luminarzem polskiej humanistyki. Nikt też nie powie, że Niemcem był Ryszard Reiff, w czasie okupacji żołnierz AK, potem jeniec NKWD, który zdołał uciec na piechotę z Syberii do kraju, następnie działacz PAX, przewodniczący tego stowarzyszenia, jedyny członek Rady Państwa PRL, który nie głosował za wprowadzeniem stanu wojennego, a w 1989 r. senator z listy OKP. Był to szczery Polak i – bez względu na powikłane losy – prawdziwy patriota. Podobnie Jadwigi Staniszkis nikt nie uważa za Litwinkę, a Romualda Szeremietiewa – za Rosjanina. Ale o Sewerynie Blumsztajnie mówimy bez zastanowienia: to Żyd. Mówimy tak, bo miał żydowskich przodków, podobnie jak Reiff – niemieckich, Jadwiga Staniszkis – litewskich, a Szeremietiew – rosyjskich. Tyle, że tamci się spolszczyli, więc są Polakami. A Blumsztajn to Żyd. Przecież ma żydowskie nazwisko. Ostatecznie możemy złożyć daninę poprawności politycznej i powiedzieć o nim, że to Polak pochodzenia żydowskiego. Wbrew pozorom jednak niewiele to zmienia. Nie mówimy przecież o Szeremietiewie, że jest Polakiem pochodzenia rosyjskiego. Widocznie jest tu jakaś nieusuwalna różnica.”