Quotessence
Home / Quotes / Quote by Nguyễn Ngọc Tư

Quote by Nguyễn Ngọc Tư

Work

Endless Field

Browse quotes and source details for this work. more

Author

Nguyễn Ngọc Tư

Browse famous quotes and profile details for Nguyễn Ngọc Tư. more

You May Also Like

“There’s just no accounting for happiness, or the way it turns up like a prodigal who comes back to the dust at your feet having squandered a fortune far away. And how can you not forgive? You make a feast in honor of what was lost, and take from its place the finest garment, which you saved for an occasion you could not imagine, and you weep night and day to know that you were not abandoned, that happiness saved its most extreme form for you alone.”

“انگار آدم ها باشند یا نباشند مهم نیست ... بر این پهنه خاک چیزی هست که به رغم ما ادامه می دهد، نفس بودن به راستی موکول به بودن ما نیست، و این خوب است، خوب است که جلوه های بودن را به غم و شادی ما نبسته‌اند، خوب است که غم ما، با استناد به قول شاعر "اگر غم را چو آتش دود بودی" دودی ندارد، تا جهان جاودانه تاریک بماند.”

“Jednakże zapytanie o motywy, badani mówili o uget - pozostaje niejasne, czy autorka chce to tłumaczyć jako "przykre uczucie", czy "żal", ale w każdym razie jej zdaniem słowo to sugeruje brzemię, które trzeba nieść, dopóki nie znajdzie się ofiary (nie musi to być sprawca krzywdy) i nie zetnie jej głowy. Rosaldo mówi wyraźnie, że zabijanie nie zawsze wynika z zemsty; często jego powodem jest potrzeba zrzucenia z serca wielkiego ciężaru. Edward Schieffelin (1976; 1985b) opisał podobne reakcje zaobserwowane u przedstawicieli Kaluli z Nowej Gwinei. Członkowie tego ludu czasami reagują na stratęzłością, co znajduje wyraz w katartycznym obrzędzie, podczas któego tancerze śpiewający o stracie i ją opłakujący zostają spaleni przez rozgniewanych widzów. Stratą bywa śmierć lub odejście ukochanej osoby; nie musi jej spowodować konkretny człowiek, by wzbudzić taką reakcję. Krzywda lubstrata prowadzi do pełnego wściekłości tupania, wrzasku i prawgnienia rekompensaty(Schieffelin, 1985a), nawet jeśli nie ma pewności, że ktoś jest za nią odpowiedzialny.”

“Briggs stwierdziła również, że Eskimosi reagowali złością i odrzuceniem, kiedy ona sama cierpiałą na rozproszony smutek czy depresję, dla których nie mieli zgodnej ze skryptem reakcji. Badani przez Abu-Lughod (1986) Beduini potwierdzają pogląd, że społeczeństwa wypracowują mechanizmy ograniczające domaganie się od nich pomocy, co kojarzy się z naszym powiedzeniem "Głowa do góry!". Autorka ta uważa, że często reakcją na stratę bywa złość, a nie smutek, ponieważ smutna osoba może prosić o pomoc, co u dorosłego jest uznawane za słabość - tylko dzieciom wolno dawać wyraz podatności na zranienie.”

“Wielu historyków opisało proces modernizacji, który spowodował częstsze złoszczenie się na nieszczęśliwych i niechęć do udzielania im pomocy (MacFarlane, 1970; Lindemann, 1990). Wiązało się to ze wzrastającą niechęcią do dobroczynności i z potępieniem ubogich, ale tłumaczy też zmieniające się postawy wobec smutku. Wydaje się zatem, że to, jak społeczeństwa myślą o smutku, ma coś wspólnego z tym, jak myślą o pomaganiu. W społeczeństwach bardziej kolektywistycznych niż nasze smutki często traktuje się jako zasługujące na reakcję, lecz takie społeczeństwa stawiają granice swoim zobowiązaniom, czego przejawem jest brak słownictwa dotyczącego smutku, albo też wyodrębnianie smutków, w odniesieniu do których nie można oczekiwać reakcji zbiorowej. W społeczeństwach mających inne mechanizmy ograniczania roszczeń smutnego człowieka wobec grupy, takie jak mechanizmy wstydu, za których pomocą Beduini blokują skargi, lub mechanizmy poczucia winy, przy których użyciu współcześni mieszkańcy Ameryki Północnej skłaniają ludzi do samodzielnego raczenia sobie z problemami, jest więcej możliwości mówienia o różnych rodzajach smutku. We wszystkich wypadkach dyskusja dotycząca smutku to jednocześnie dyskusja o granicy między odpowiedzialnością jednostki i grupy. Zaintrygowanie funkcjonalistów z Ameryki Północnej tym, czy "celem" smutku jest błaganie o pomoc, o raz ich trudności w obliczu dowodów, że smutek w naszej kulturze często prowadzi od odrzucenia, stanowią przejaw tej dyskusji. Nadanie człowiekowi, który wymaga nadmiernej pomocy, etykiety "zaburzonego" lub "chorego" łagodzi nasze poczucie winy związane z niechęcią do pomagania potrzebującym, pozwalając zepchnąć tego człowieka na margines i włączyć do systemu medycznego. Rozróżnienie między "smutkiem" a "depresją" często wytycza granicę między sytuacjami, kiedy chcemy lub nie chcemy udzielać pomocy.”