Quotessence
Home / Quotes / Quote by Marion Bekoe

Quote by Marion Bekoe

“When I sleep, I don’t rest, I negotiate. I tell my dreams to pay me for my time, and they always do.”

Quote by Marion Bekoe

Author

Marion Bekoe

Browse famous quotes and profile details for Marion Bekoe. more

You May Also Like

“Briggs stwierdziła również, że Eskimosi reagowali złością i odrzuceniem, kiedy ona sama cierpiałą na rozproszony smutek czy depresję, dla których nie mieli zgodnej ze skryptem reakcji. Badani przez Abu-Lughod (1986) Beduini potwierdzają pogląd, że społeczeństwa wypracowują mechanizmy ograniczające domaganie się od nich pomocy, co kojarzy się z naszym powiedzeniem "Głowa do góry!". Autorka ta uważa, że często reakcją na stratę bywa złość, a nie smutek, ponieważ smutna osoba może prosić o pomoc, co u dorosłego jest uznawane za słabość - tylko dzieciom wolno dawać wyraz podatności na zranienie.”

“Wielu historyków opisało proces modernizacji, który spowodował częstsze złoszczenie się na nieszczęśliwych i niechęć do udzielania im pomocy (MacFarlane, 1970; Lindemann, 1990). Wiązało się to ze wzrastającą niechęcią do dobroczynności i z potępieniem ubogich, ale tłumaczy też zmieniające się postawy wobec smutku. Wydaje się zatem, że to, jak społeczeństwa myślą o smutku, ma coś wspólnego z tym, jak myślą o pomaganiu. W społeczeństwach bardziej kolektywistycznych niż nasze smutki często traktuje się jako zasługujące na reakcję, lecz takie społeczeństwa stawiają granice swoim zobowiązaniom, czego przejawem jest brak słownictwa dotyczącego smutku, albo też wyodrębnianie smutków, w odniesieniu do których nie można oczekiwać reakcji zbiorowej. W społeczeństwach mających inne mechanizmy ograniczania roszczeń smutnego człowieka wobec grupy, takie jak mechanizmy wstydu, za których pomocą Beduini blokują skargi, lub mechanizmy poczucia winy, przy których użyciu współcześni mieszkańcy Ameryki Północnej skłaniają ludzi do samodzielnego raczenia sobie z problemami, jest więcej możliwości mówienia o różnych rodzajach smutku. We wszystkich wypadkach dyskusja dotycząca smutku to jednocześnie dyskusja o granicy między odpowiedzialnością jednostki i grupy. Zaintrygowanie funkcjonalistów z Ameryki Północnej tym, czy "celem" smutku jest błaganie o pomoc, o raz ich trudności w obliczu dowodów, że smutek w naszej kulturze często prowadzi od odrzucenia, stanowią przejaw tej dyskusji. Nadanie człowiekowi, który wymaga nadmiernej pomocy, etykiety "zaburzonego" lub "chorego" łagodzi nasze poczucie winy związane z niechęcią do pomagania potrzebującym, pozwalając zepchnąć tego człowieka na margines i włączyć do systemu medycznego. Rozróżnienie między "smutkiem" a "depresją" często wytycza granicę między sytuacjami, kiedy chcemy lub nie chcemy udzielać pomocy.”

“Omawiałam gdzie indziej (Stearns, 1988) użyteczność nadania wysokiej wartości biernej postawie w silnie rozwarstwionym, złożonym społeczeństwie, w którym olbrzymia większość ludzi musi zostać poddana socjalizacji, ązeby stała sięposzłuszna i wyzbyła się inicjatywy. Gdy istnieje taka hierarchia, ci którzy są na górze drabiny społecznej, mogą być nakłaniani do przekształcania smutku w złość (White, 1998). White cytuje europejską opowieść średniowieczną, zalecającą szlachcicowi przekształcenie emocji: "Przestań płakać [...] jeśli jego śmierć budzi twój żal, pomścij ją [...] [obróć ich radość] w żal". (s.141). W XI i XII wieku, kiedy sytuacja w Europie była dość stabilna, złość coraz częściej spostrzegano jako niezbędny przywilej sprawujących władzę, a u niemających władzy uznawano ją za niestosowną i śmieszną (White, 1998; Freedman, 1998; Buhrer-Thierry, 1998). Zatem historycznie rzecz biorąc, w Europie smutek był albo aktywny, albo bierny, zależnie od klasy społecznej, do której należał dany człowiek.”

“[...] poszukując podstawowego smutku, nie zauważają kulturowego znaczenia faktu, że ich badani różnicują to, co robią, kiedy są smutni (to znaczy podejmują aktywność), od tego, co ich zdaniem w takiej sytuacji robią inni (to znaczy popadają w apatię). Tłumaczą tę różnicę jako skutek zniekształcenia poznawczego. Nie wyjaśniają mechanizmu kryjącego się za tym zniekształceniem, polegającego na tym, że projektujemy "złą" bierną reakcję na innych, a sobie przypisujemy "dobrą", aktywną reakcję; [...].”

“Przede wszystkich badania Ekmana opierają się na słowach, jakich używają badacze i badani do opisania emocji (Ekman, Friesen i Ellsworth, 1972). Ponieważ Paul Ekman fałszywie interpretuje cały problem przekładu, dyskutowany później przez antropologów (Heelas, 1986), nie można mieć pewności, co "smutek" oznaczał dla osób badanych przez Ekamana, ale jest dosyć jasne, że anglojęzyczni tłumacze wybrali słowa implikujące rezygnację, a nie walkę. [...] Nie dowodzi jednak istnienia uniwersalnego, podstawowego i odrębnego uczucia smutku.”

“Alkohol, który we wczesnych fazach prowadzi do podwyższenia nastroju i wyzbycia się zahamowań, później wywołuje depresję i nieuzasadnioną agresję. Amfetamina może powodować przytłumienie afektu, a także złość. To samo dotyczy kokainy. Środki uspokajające i nasenne wzbudzają reakcje złości, ale mogą też wywoływać okresową depresję. Ponieważ te substancje powodują zmiany w neuroprzekaźnikach lub błonach komórkowych, ich jednoczesny wpływ na obie emocje każe wątpić w teorię o biologicznej odrębności tych emocji.”

“Tylko dzięki współpracy między różnymi dyscyplinami będzie można znaleźć odpowiedzi na tak złożone pytania. Jak sądzę, przyszłe badania smutku czy innych emocji (a obecnie jest mniej jasne, czym są "emocje", niż wówczas gdy kiedy publikowano pierwsze wydanie tego podręcznika) przekonają nas, że biologowie, psychologowie, psychoanalitycy, antropologowie, językoznawcy [...] mogą nam pomóc w udzielaniu odpowiedzi na te pytania. Musimy podejmować wysiłki, by spostrzegać nasze rozważania jako artefakt, a nie poddawać je reifikacji.”