Quotessence
Home / Authors / Witold Gombrowicz Books
Witold Gombrowicz

Witold Gombrowicz Books

Novelist

Ferdydurke

A source page for quotes linked to Witold Gombrowicz.

0 quotes

Diary

A source page for quotes linked to Witold Gombrowicz.

0 quotes

Cosmos

A source page for quotes linked to Witold Gombrowicz.

0 quotes

Cosmos: A Novel

A source page for quotes linked to Witold Gombrowicz.

0 quotes

Related Quotes

“(…) jest naiwnością mniemanie, jakoby zachwyt nasz wobec dzieła sztuki z nas samych pochodził: że zachwyt ten w sporej mierze nie rodzi się z ludzi, ale między ludźmi, i jest to tak jakbyśmy wzajemnie zmuszali się do zachwytu (choć nikt „osobiście” nie jest zachwycony). / It is naive to believe that the admiration for a masterpiece is spontaneous. The admiration, to a great extent, is not born within people but between people, as if we forced each other to admire (while no one is “personally” enraptured). (Dziennik, 1956, XX, Wtorek I)”

“You think that I am naive, but it is you who are naive. You have no idea what is happening inside of you when you look at a painting. You think that you are getting close to art voluntarily, enticed by its beauty, that this intimacy is taking place in an atmosphere of freedom and that delight is being born in you spontaneously, lured by the divine rod of Beauty. In truth, a hand has grabbed you by the scruff of the neck, led you to this painting and has thrown you to your knees. A will mightier than your own told you to attempt to experience the appropriate emotions. Whose hand and whose will? That hand is not the hand of a single man, the will is collective, born in an interhuman dimension, quite alien to you. So you do not admire at all, you merely try to admire.”

Book:Diary

“Dzieje kultury wykazują, ze głupota jest siostrą bliźniaczą rozumu, ona rośnie najbujniej nie na glebie dziewiczej ignorancji , lecz na gruncie uprawnym siódmym potem doktorów i profesorów. Wielkie absurdy nie są wymyślane przez tych, których rozum krząta się wokół spraw codziennych. Nic dziwnego zatem, że właśnie najintensywniejsi myśliciele bywali producentami największego głupstwa. / The history of culture shows that foolishness is a twin sister of wisdom. It does not flourish on the fields of pure ignorance but on the fields tirelessly plowed by doctors and professors. Great absurdities do not flourish where one is busy with everyday life. No wonder that sometimes most vigorous thinkers come up with utmost stupidities. (Dziennik 1956, XIX, Thursday)”

“Nauczyciele, wychowawcy, kierownicy duchowi? W istocie, oni nauczyli czytelnika polskiego tej prawdy o literaturze, że ona jest czymś w rodzaju szkolnych wypracowań, pisanych po to aby belfer mógł postawić stopień [...] Są to mistrzowie trywializacji, artyści w przemienianiu ostrego życia w nudną papkę, gdzie wszystko jest mnie więcej równie mierne i nieważne.”

“Jest faktem - faktem, czyli nieubłaganą potęgą przed którą trzeba się ugiąć - że wierszy się nie czyta. Że nikt prawie nie jest w stanie odróżnić dobrego obrazu od złego. Że wyścigi tych koni, to jest, przepraszam, rozmaitych zziajanych pianistów, czy innych wirtuozów, ubiegających się o pierwszeństwo, mają akurat tyle wspólnego ze sztuką co wyścigi końskie. Że muzea są czymś arcymartwym i przyprawiającym o zawrót głowy.”

“Jak ich było pięćdziesięciu, wszyscy byli poetami i każdy wypowie wiersz na cześć profesora R. (który dyskretnie i z taktem dawał do zrozumienia, że mniejsza o niego, poezja grunt). Zawezwałem wtedy kelnera aby mi dostarczył dwóch butelek wina, jedną białego, drugą czerwonego, i obie zacząłem doić! Tymczasem poeci recytowali, R. promieniał, anielskość parowała wraz ze wszystkimi cnotami praktykowanymi w takich wypadkach - skromność, dyskrecja, ale i szlachetność, z uczuciem, z sercem, wszystko było jak wyjęte z najsłodszych snów poetyckich starej ciotki: "piękne" i "czyste". Gdy skończył poeta, ściskano mu dłoń, wołano "brawo!". Ale kiedy na koniec tłusta pindula, niecierpliwie oczekująca swojej kolei, zerwała się rzucając biustem na prawo i lewo, machając rękami, wytoczyła z siebie nowe pęki rymowanych szlachetności, ja mając we wnętrzu czerwone z białym nie wytrzymałem, parsknąłem w plecy Dipie, który też parsknął, ale, że to nie miał komu wsadzić w plecy twarz, parsknął i ryknął twarzą całemu zgromadzeniu! Zgorszenie. Spojrzenia. Ale oto wstaje czcigodny laureat i kropi: że nie zasłużył sobie, chociaż może i zasłużył, ale raczej nie zasłużył, acz cokolwiek może zasłużył... Wzruszenie. Oklaski. Anioł-prezes-poeta dziękuje i zagrzewa... Atmosfera staje się tak wzniosła i słodka, że Dipi i ja dajemy drała najbliższymi drzwiami, zataczają się, pijani w pestkę, w pędzel, w sztok i w kitę!”

“Yo, bana o istiridye gibi kolaycacık yutu yutuverdiğimiz uyaklanmış acılarınızdan söz etmeyin, söz etmeyin ayıbın şekerlemelerinden, dehşetin çikolatalı kremasından, sefaletin kurabiyelerinden, acının bonbonlarından ve yılgının doyumsuz lezzetlerinden. Ve korkusuz parmağıyla toplumsal yaraların en kanlılarını, misal altı kişilik bir işçi ailesinin açlıktan ölmesini kaşıyan bir hanım kızımız, toplumun karşısında aynı parmakla kulağını karıştırmaya niye cesaret edemesin, niye diye soruyorum.”

“Bakın şimdi: Bedenin temel kısmı, iyi, evcilleştirilmiş popo temeldir; bu yüzden eylem popodan başlar. Ayrı ayrı kısımların dalları tıpkı bir ağaç gövdesinden çıkar gibi popodan ayak parmağı, eller, gözler, dişler kulaklar olarak çıkıp dal dal dağılırlarken bazı kısımlar, hassas ve mahir işlemeler sayesinde, hafiften diğerlerin içine geçerler. Küçük Polonya Vilayeti'nde "papa" da denilen insan yüzü ise taçtır; poponun gövdesinden ayrı ayrı parçalar halinde büyüyen ağacın yapraklı kısmıdır; demek ki popo tarafından başlatılmış döngüyü papa kapatır. "Papa"ya vardıktan sonra bana, onlar üzerinden yeniden popoya varmak için ayrı ayrı parçalara dönmek kalmıyorsa eğer, ne kalıyor?”

“Yakında kendi kişiliklerimizden ve kişiselliklerimizden korkmaya başlayacağız, çünkü onların hiç de sonuna kadar bizim olmadıkları, bizler için apaçık olacak. Ve “Ben buna inanıyorum – ben bunu hissediyorum – ben böyleyim – ben bunu savunuyorum,” diye bağırıp çağırmak yerine, yumuşak başlıkla “Beni buna inandırıyor ki – bana bunu hissettiriyor ki – bana bunu söyletti, yaptırdı, düşündürdü ki,” diyeceğiz. Ozan kendi şarkısını hor görecek. Önder kendi buyruğu karşısında zangır zangır zangırdayacak. Rahip sunaktan ürkecek ve anne de oğluna sadece ilkeleri değil, fakat onu boğmasınlar diye onları atlatabilme becerisini de aşılayacak.”

“Kryzys intelektualny jaki przeżywamy, nie tyle może należy przypisywać zwątpieniu w siłę rozumu, ile temu, że jego zasięg jest tak nieznaczny. Z przerażeniem ujrzeliśmy, że otacza nas milionowy bezmiar umysłów ciemnych, które porywają nam prawdy nasze, aby je paczyć, pomniejszać, przerabiać na narzędzie swoich namiętności; i odkryliśmy, że ilość ludzi jest bardziej decydująca niż jakoś prawd.”

“Kryzys intelektualny jaki przeżywamy, nie tyle może należy przypisywać zwątpieniu w siłę rozumu, ile temu, że jego zasięg jest tak nieznaczny. Z przerażeniem ujrzeliśmy, że otacza nas milionowy bezmiar umysłów ciemnych, które porywają nam prawdy nasze, aby je paczyć, pomniejszać, przerabiać na narzędzie swoich namiętności; i odkryliśmy, że ilość ludzi jest bardziej decydująca niż jakość prawd.”

“Oy, hayır, hakkında konuştuğum yazar, kendisini olgun saydığı için değil, fakat tam da kendi olgunlaşmamışlığını tanıdığı için, bir biçimi olmadığını ve tırmanmakta olan, ama daha tırmanıp çıkmamış biri olduğunu, yapılmakta olan, ama henüz yapılıp bitmemiş biri olduğunu bildiği için kendisini yazmaya verecektir. Eğer nasibine başarısız ve budalaca bir eser yazmak düşerse, diyecektir ki: “Harika! Aptalca yazdım, ama kimseyle sadece akıllıca, mükemmel eserler verme anlaşması yapmamıştım. Kendi budalalığıma ifade kazandırdım ve bundan ötürü de seviniyorum, değil mi kendime karşı uyandırdığım isteksizlik ve insani katılık beni şekillendiriyor ve işliyor, sanki yeni baştan yaratıyor ve işte ben bir kez daha yeni doğmuş oluyorum.” Bundan da görülüyor ki sağlıklı bir felsefesi olan ozan, kendi içinde öyle bir pekişmiştir ki onu aptallık ve olgunlaşmamışlık bile ne ürkütebilir ne de bir zarar verebilir – sizler, korku sesinizi sizden aldığı için, handiyse hiçbir şey ifade edemeyecek bir durumdayken, o, açık alınla kendisini ifade edebilir ve kendi ataleti içinde görünür olabilir.”

“I could have protested of course, who says I couldn't--I could have risen to my feet at any moment, walked up to them, and--no matter how difficult it would have been--made it abundantly clear that I was not seventeen but thirty. I could have--yet I couldn't because I didn't want to, the only thing I wanted was to prove that I was not an old-fashioned boy!”

“We say 'forest' but this word is made of the unknown, the unfamiliar, the unencompassed. The earth. Clods of dirt. Pebbles. On a clear day you rest among ordinary, everyday things that have been familiar to you since childhood, grass, bushes, a dog (or a cat), a chair, but that changes when you realize that every object is an enormous army, an inexhaustible swarm.”

“To me, art almost always speaks more forcefully when it appears in an imperfect, accidental, and fragmentary way, somehow just signaling its presence, allowing one to feel it through the ineptitude of the interpretation. I prefer the Chopin that reaches me in the street from an open window to the Chopin served in great style from the concert stage.”