Quotessence
Home / Topics / Filozofia Quotes

Filozofia Quotes

Browse 37 quotes about Filozofia.

Filozofia Quotes

“Ludzie, których kochamy, nie zostaną z nami na zawsze [...]. Dlatego stoicy radzą, żeby regularnie przypominać sobie, jakie to cudowne, że ludzie, których kochamy, są teraz częścią naszego życia. Mogło przecież wydarzyć się coś, co by was rozdzieliło, ale jak dotąd do tego nie doszło. Co za szczęście prawda?”

“Bo obawiać się śmierci, obywatele, to nic innego nie jest, jak tylko mieć się za mądrego, choć się nim nie jest. Bo to znaczy myśleć, że się wie to, czego człowiek nie wie. Bo przecież o śmierci żaden człowiek nie wie, czy czasem nie jest dla nas największym ze wszystkich dobrem, a tak się jej ludzie boją, jakby dobrze wiedzieli, że jest największym złem. A czyż to nie jest głupota, i to ta najpaskudniejsza myśleć, że się wie to, czego człowiek nie wie? ~ Platon, Obrona Sokratesa (w przekładzie Władysława Witwickiego)”

“W piątym wieku większym powodzeniem cieszyć się musiąła filozofia inna, przywieziona też z wybrzeży jońskich, ale rozwinięta i ugruntowana na ziemi ateńskiej. Poczęła się w głowie zaciętego arystokraty, który na tłum ciemny i demokratyczny patrzał z góry i ze wstrętem, a jednak myśli jego rozwinięte przez innych miały być dla niejednego członka demokracji ateńskiej drabiną w karierze i osią poglądu na świat. Oto w gorących czasach powstania Jończyków i Maratonu pisał Heraklit z Efezu w Azji Mniejszej dzieła niełatwe do czytania, bo nie pisał dla wszystkich, ale dla siebie i dla kilku. Nie odpowiadał mu eleacki byt niezmienny, stały, wiecznie jeden i ten sam. Świat pełen ciągłych, tysiącznych, prawidłowych zmian przedstawiał mu się jak falująca powierzchnia morza, coraz to inna, a prawidłowa i pozornie wciąż ta sama; niby płomień migotliwy, który ani chwili nie trwa w jednakiej formie, tak jak trwa bryła lodu; uważał, że świat to ciągła odmiana, ciągłe rozdwojenie i walka sprzecznych pierwiastków. Jednakże nie chaos, bo w walce tej jest pewien sens; szereg pędzących zmian jest rozumny; jest w tym wszystkim pewna myśl, pewien mus, konieczność; wszechświat jako całość jest niby akord harmonijny, mimo cale zróżnicowanie elementów składowych, jest niby melodia coraz to inna, a jednak określona i prawidłowa. Spoczynku, trwania, martwoty w świecie nie masz. Jak przydrożne topole mijają człowieka pędzącego na wozie i są coraz to inne, mimo że jedna przypomina drugą, tak mijają nas, pędzących ku mecie śmierci, chwile i rzeczy pozornie tylko te same, a naprawdę wciąż o jedną chwilę starsze, wciąż o jakąś choćby odrobinę inne. Nic nie jest ani przez chwilę jednym i tym samym; dwa razy do „tej samej” rzeki nie wstąpisz. Świat jest jak rzeka albo jak płomień.”

“Z irytacją czytam w celebryckich wywiadach zbanalizowany cytat z Nietzschego: „Co cię nie zabije, to cię wzmocni”. Uważam, że jest wręcz przeciwnie. To dobre doświadczenia dają nam siłę, pewność siebie i optymizm. Cierpienie ogranicza, wywołuje rysy, które wpisują się na twardy dysk naszej osobowości. I gdzieś tam pozostają, mniej lub bardziej ukryte. Gdyby miały wzmacniać, to największymi herosami winni być ludzie po Auschwitz. A nie są…”

“Świat, w którym gówno jest zanegowane i wszyscy się zachowują jakby nie istniało to estetyczny ideał, który nazywa się kiczem. (...) Kicz jest estetycznym ideałem wszystkich polityków, wszystkich politycznych partii i ruchów. W społeczeństwie, w którym istnieją obok siebie różne kierunki polityczne i ich wpływy się wzajemnie znoszą albo ograniczają, możemy jeszcze jako tako uciec przed inkwizycją kiczu. Jednostka może uchronić swą osobowość, a artysta stworzyć nieoczekiwane dzieła. Ale tam, gdzie pełną władzę ma jeden jedyny ruch polityczny, znajdujemy się natychmiast w krainie kiczu totalnego. (...) Oznacza to, że wszystko, co narusza kicz, jest eliminowane z życia: każdy przejaw indywidualizmu (dlatego, że każda odrębność jest plunięciem w twarz uśmiechającemu się braterstwu), każda wątpliwość (dlatego, że kto zaczyna wątpić w drobiazgi, musi skończyć na zwątpieniu w życie jako takie), ironia (dlatego, że w krainie kiczu wszystko należy traktować ze śmiertelną powagą)(...) W krainie totalnego kiczu odpowiedzi są z góry znane i wykluczają jakiekolwiek pytania. Wynika z tego, że rzeczywistym przeciwnikiem totalnego kiczu jest człowiek, który pyta. Pytanie jest jak nóż, który rozcina płótno namalowanej dekoracji, abyśmy mogli zajrzeć, co się za nią kryje.”

“Są ludzie, którzy uważają, że rodzimy się po to żeby cierpieć. Inni sądzą, że naszym celem jest płacenie podatków, a jeszcze inni, że żyjemy po to żeby umrzeć, a później wrócić pod postacią jakiegoś wrednego gryzonia, którego celem też jest umrzeć. Dla odmiany ja uważam, że rodzimy się po to żeby zająć miejsce, w którym będziemy żyć dokładnie tak jak chcemy, wśród ludzi których kochamy. W willi skąpanej w słońcu.”

“Boh sa svojím Slovom a svojím umením dotýka všetkého, čo koná, svojím umením všetko riadi a uvádza do bytia. rovnako tak sa má aj umelec svojím umením dotýkať celého svojho diela, svojím umením ho riadiť a uvádzať do bytia... teológovia nám hovoria, že všetko bolo stvorené PER VERBUM, skrze Božské Slovo, ale aj napriek tomu je pravda, že všetko bolo stvorené celou nerozdeliteľnou Trojicou: spôsobom úplne zbaveným sebanajmenšieho zainteresovaného záujmu, ničmenej pre určitý cieľ, pre cieľ, ktorým nebola jednoducho dokonalosť diela, ktoré malo byť dosiahnuté, ale pre cieľ vyššieho rádu než je umenie - pre zdelenie Božej dobroty.”

“každé umelecké dielo zasahuje človeka v jeho vnútre. zasahuje ho hlbšie a záludnejšie než každá rozumová propozícia, nech už ide o presvedčujúci dôkaz alebo o sofizmus. zasahuje totiž človeka dvomi strašlivými zbraňami, intuíciou a krásou - a to v jedinom koreni všetkých jeho energií, rozumu a vôle, predstavivosti, emócií, vášne, inštinktov a temných tendencií. ide o to, ako tvrdil Léon Bloy, netĺcť tichšie než srdce. umenie a poézia prebúdzajú sny človeka a jeho nostalgie, odhaľujú mu niektoré z priepastí, ktoré si v sebe nesie. umelec o tom vie. ako sa k tomu postaví?”

“podobne ako umelec miluje pravdu a svojich ľudských druhov, potom nič z toho, čo by v diele mohlo pravdu znetvoriť alebo poškodiť ľudskú dušu, sa mu nebude páčiť a stratí pre neho potešenie, ktoré prináša krása. úcta k pravde a k ľudskej duši sa stane objektívnou podmienkou či požiadavkom.. takéto prekážky, ak sú to prekážky, nikdy nenútili umelca, aby ohýbal alebo krivil svoje umenie. zaväzujú ho, aby učinil svoje umenie správnejšie a mocnejšie.”

“tu zostáva pre umelca jediným problémom nebyť slabý v úlohe prijatej od Boha, ktorá je jeho úlohou: mať umenie dosť silné a dosť správne, a tak byť vždy pánom všetkého, s čím pracuje, a nestrácať nič z čistoty tvorby: a vo svojej činnosti horieť iba pre dobro diela, nedopustiť, aby tiaha ľudského alebo Božského bohatstva, ktorá naplňuje jeho srdce, poklesla alebo sa odchýlila.”

“čo sa potom stane, ak na druhej strane - a teraz z hľadiska ľudského dobra - mravné svedomie umelca za predpokladu, že ho má, prehlási, že niečo v diele, čo je umelecky dobré a nutné, pokým môže súdiť, je mravne zlé a musí sa teda zmeniť? ..potom sa umelec musí snažiť, aby očistil svoj prameň. nie je to pohodlné a je na to treba veľkú trpezlivosť. iné reálne riešenie neexistuje.”

“Nie możemy z naszego życia wyrwać ani jednej stronnicy, ale książkę wrzucić w ogień możemy" (George Sand) Samobójstwo jest tą rezerwą, tą ostatnią linią obronną, stanowiącą dla nas rękojmię, że poniżej pewnego punktu poniżenia, upokorzenia, rozbicia wewnętrznego itp. nikt i nic nas zepchnąć nie może. Świadomość, że zawsze można popełnić samobójstwo, to nasze kryte tyły w walce życiowej. Zupełnie inaczej można się wtedy ustosunkować do każdej sprawy; życie nie tylko jest spokojniejsze, ale i o wiele piękniejsze.”

“Dziesięć lat to dużo i zarazem nic, dużo w życiu jednostki i nic w kontekście znanych i nieznanych nam czasów. Nie jesteśmy jednak w stanie kierować się tymi drugimi, nie umiemy spojrzeć na siebie jak na drobną cząsteczkę wszystkiego, co mieści się w świecie; gdybyśmy to potrafili, nikt nigdy nie wstawałby z łóżka ani nie podejmował żadnej czynności, w takim kontekście wszystko staje się błahe, głupie i przelotne, a wszelkie starania jawią się jako próżne, nawet te, co z perspektywy naszej nieistotnej codzienności wydają się kluczowe: uratowanie czyjegoś życia, zapobieganie nieszczęściom, powstrzymanie rzezi, ostatecznie wszystko okazuje się nieważne w tym ciągłym marszu wszechświata, który miażdży, zgniata i wyrównuje wszystko.”

“Czasoprzestrzeń jest rozbłyskiem absolutnej świadomości, przejawiającej się w „kosmogonicznej erupcji" poprzez drgania energii, w „śiwaizmie kaszmirskim” zwane spanda. Energia ta występuje w postaci fal o różnej częstotliwości, tworząc trzy guny, na bazie których powstaje wielość skupień atomowych. Dochodzi w ten sposób do ewolucyjnej (parinama) przemiany absolutnej świadomości, podczas której pierwotna zasada staje się myślami i uczuciami, staje się atomami oraz oddziaływaniem występującym między elementami materii, nie tracąc własnej jedności — będąc immanentną pozostaje transcendentna. W człowieku, co jest elementem tego procesu ewolucji, świadomość absolutna zawęża się do świadomości jednostkowej, do myślenia empirycznego i odczuwania. Zjawisko to można porównać do skraplania się pary wodnej, przy czym podgrzewana woda to świadomość absolutna, para wodna to pramateria, prakriti, a krople wody, będące wynikiem jej ochładzania, to poszczególne świadomości indywidualne. Każda ze świadomości indywidualnych, tak jak krople wody w procesie wrzenia, parowania i skraplania, oddaliła się od swego źródła. Każda przez obecność tamasu, radżasu i sattwy zmieniła swą wyjściową strukturę, „straciła” transcendencję, co spowodowało jej brak wglądu w monistyczną istotę rzeczywistości.”

“Spójrz [...] na sytuację Marcii, rzymianki z I wieku n.e., która po trzech latach od śmierci syna wciąż bardzo go opłakiwała. Seneka poradził jej, by zamiast lamentować, iż życie syna dobiegło końca, była wdzięczna, że miała go przy sobie przez ten czas, który był mu dany.”